Artykuły

Dlaczego rok 2020 był przełomem dla cyfryzacji i rynku usług zaufania?

Dlaczego rok 2020 był przełomem dla cyfryzacji i rynku usług zaufania?

Co okazało się kluczowe dla cyfrowej transformacji w rzeczywistości odmienionej przez pandemię? Co udało się osiągnąć i dlaczego? Rok 2020 w wywiadzie dla #BiznesBezPapieru analizuje Ewelina Chudy, Kierownik Zespołu Zarządzania Produktami, Asseco Data Systems.

Zaczynając rozmowę o cyfryzacji trudno nie nawiązać do pandemii, która wpłynęła na cały ubiegły rok. Jak jednak oceniać wcześniejszą sytuację na rynku w Polsce i za granicą?

Rewolucja cyfrowa w poszczególnych obszarach życia była mocno zaawansowana już przed wybuchem pandemii. W Polsce szczególnie wysokim poziomem digitalizacji mógł się pochwalić rynek finansowy. Dodatkowo działania podjęte w administracji publicznej pozwoliły zwiększyć liczbę dostępnych e-usług oraz obywateli korzystających z profilu zaufanego – publicznego narzędzia e-identyfikacji.

Po cyfryzację sięgała nawet branża human resources, aby zdalnie podpisywać umowy, zachowując zgodność z kodeksem cywilnym. W całej Europie zwiększała się systematycznie liczba dostawców usług zaufania, funkcjonujących w ramach prawnych, zdefiniowanych przez unijne rozporządzenie dotyczące identyfikacji elektronicznej i usług zaufania tzw. eIDAS.

Z drugiej strony, choć elektroniczny obieg dokumentów determinował wewnętrzną organizację pracy części przedsiębiorstw, to nie był on jednak tak powszechnie wykorzystywany do wymiany dokumentacji między przedsiębiorstwami, również w ujęciu transgranicznym.

W wyniku pandemii COVID-19 wiele przedsiębiorstw oraz jednostek administracji publicznej zostało zmuszonych do przyspieszenia procesów cyfrowych. Czy była to zmiana przełomowa?

Zaistniała sytuacja nie tylko wzmocniła wcześniejszy  trend przenoszenia komunikacji czy pracy do formuły zdalnej, ale wymusiła też digitalizację w obszarze transakcji – oświadczeń woli, identyfikacji czy podpisywania umów.

W ciągu kilku miesięcy nie dokonaliśmy w implementacji rozwiązań paperless przeskoku o lata, ale wszystko wskazuje na to, że uzyskaliśmy spore przyspieszenie. Za dwa, trzy lata będziemy w tym zakresie dużo dalej niż myśleliśmy być jeszcze przed pandemią. 

To jednak duży postęp!

Co więcej, tego trendu nie odwróci już zażegnanie COVID-19, gdyż firmy, które postawiły na cyfryzację zarówno w zarządzaniu, jak i w obsłudze klienta, zyskują przewagę konkurencyjną. To z kolei będzie wymuszać na pozostałych graczach rynkowych rezygnację z tradycyjnych form prowadzenia biznesu. Dlatego uważam, że rok 2020 był przełomem dla cyfryzacji i rynku usług zaufania.

Brzmi to optymistycznie.

Należy jednak pamiętać, że presja czasu związana transformacją procesów w organizacjach sprawiła, że niejednokrotnie były one niedopracowane. Niesie to za sobą sporo ryzyk, zwłaszcza tych związanych z bezpieczeństwem. Wymuszony sytuacją, zbyt krótki cykl wdrożeniowy powodował niekiedy rezygnację z analiz prawnych, weryfikacji ewentualnych zagrożeń czy testowania odporności na błędy.

Jak możemy zatem eliminować to ryzyko?

Ważne jest przeprowadzenie audytów bezpieczeństwa rozwiązań oraz stałe podnoszenie kompetencji w zakresie transformacji cyfrowej. Istotne jest również zwiększanie świadomości wpływu rozwoju technologii na optymalizację i bezpieczeństwo procesów biznesowych.

Jakie zmiany nastąpiły w polskich firmach w związku z pandemią?

Najwięcej wprowadzonych zmian dotyczyło wprowadzenia pracy zdalnej – tak twierdzi 56 proc. przedsiębiorców, którzy wzięli udział w ankiecie przeprowadzonej na potrzeby raportu „Trusted economy w nowej rzeczywistości”, autorstwa Deloitte Legal, Obserwatorium.biz oraz Asseco.

Z badania wynika również, że drugim obszarem wskazanym przez 51 proc. respondentów była digitalizacja procesów wewnętrznych dotyczących obiegu dokumentów i podpisywania umów on-line. Koronawirus przyczynił się do przyspieszenia już realizowanych działań, a także do natychmiastowego uruchomienia nowych inicjatyw, kluczowych dla bieżącego funkcjonowania przedsiębiorstw.

Można powiedzieć, że konieczność dostosowania się do trudnych warunków spowodowała dalszą i bardziej pogłębioną cyfryzację wewnętrznych procesów, która pozwoliła na połączenie celów biznesowych z dbałością o bezpieczeństwo pracowników.

Narzędziem ułatwiającym zdalne prowadzenie biznesu jest kwalifikowany podpis elektroniczny, równoważny temu tradycyjnemu. Jak wygląda jego wykorzystanie?

Obecnie w Polsce jest aktywnych ponad 600 tys. certyfikatów kwalifikowanych, co nadal mocno kontrastuje z liczbą wydanych kart płatniczych (43 mln sztuk), które od dawna są produktem masowym. Jest to jednak wzrost o ponad 100 tys. certyfikatów, co daje 20% w skali roku. Rewolucja „paperless” to może nie rewolucja „cashless”, ale nie da się ukryć, że doszło do znacznego przyspieszenia.

Z kolei w grudniu 2020 przekroczyliśmy próg 8,6 mln profili zaufanych w administracji publicznej. Wzrost popularności wskazuje na ogromny popyt na usługi elektronicznej identyfikacji, który może być uzupełniony innymi cyfrowymi rozwiązaniami komercyjnymi.

Jak utrzymać ten wzrost zainteresowania?

Sama elektroniczna identyfikacja staje się kluczową usługą, która powinna mieć przejrzyste ramy funkcjonowania prawnego w administracji publicznej i świecie komercyjnym. Jej wdrożenie musi być wygodne oraz bezpieczne dla klientów końcowych, a także obejmować możliwie największą liczbę procesów online.

Wzrost popularności podpisów elektronicznych oznacza również dla firm konieczności nabycia podstawowych chociażby kompetencji w tym zakresie. W sukurs przychodzi tu usługa kwalifikowanej walidacji, która zapewnia weryfikację kwalifikowanych podpisów niezależnie od dostawcy rozwiązania – ale również ona jest jeszcze słabo rozpowszechniona.

Zazwyczaj w dyskusjach o technologii pada pytanie czy prawo barierą dla rozwoju? Jak to wygląda w przypadku usług zaufania?

Jednym z najważniejszych zagadnień ekonomii opartej na usługach zaufania jest identyfikacja elektroniczna, która zapewnia standaryzację i unifikację zarówno ram technologicznych, jak i legislacyjnych. Umożliwia jednoznaczną weryfikację tożsamości użytkowników e-usług, co ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa procesów cyfrowych.

Przynosi również duże korzyści we wdrażaniu RODO oraz ochronie praw konsumentów i obywateli. Szerszego i jednolitego usankcjonowania wymagają jednak rozwiązania oparte o zdalną identyfikację oraz o wideo identyfikację na rynku europejskim.

To znaczy, że czekamy jeszcze na odpowiednie przepisy.

Tego typu regulacje są niezwykle potrzebne, szczególnie w obliczu pandemii COVID-19, z którą boryka się cały świat. Już dzisiaj mamy do czynienia z intensywnym rozwojem technologii i coraz szerszą popularyzacją rozwiązań wykorzystujących kanały zdalne praktycznie w każdej branży.

Jest to w ocenie ekspertów naturalny stymulator rozwoju usług zaufania i niezwykle istotne jest uzyskanie wsparcia dla tych usług ze strony organów nadzoru oraz administracji publicznej na równych zasadach w całej Unii Europejskiej.

Co istotnego na gruncie przepisów wydarzy się w 2021 roku?

Przed nami wyniki rewizji eIDAS, czyli doskonała okazja, aby po 4 latach jego funkcjonowania dokonać niezbędnych korekt i zmian chociażby w zakresie wspomnianego już elementu jednolitego podejścia nadzorów państw członkowskich do funkcjonowania zdalnych technik weryfikacji tożsamości.

Zobacz także:

Jeżeli planujesz lub prowadzisz cyfryzację organizacji, zapisz się na newsletter #BiznesBezPapieru, a otrzymasz od nas analizy, poradniki i case studies.